Grzegorz Kubera

Menu Close

Page 2 of 6

Reguła 1%

Cokolwiek daje ci radość – poprawiaj to o 1 proc. dziennie.

1 proc. dziennie, skumulowane, daje 3800 proc. w ciągu roku.

Oczywiście ta zasada obowiązuje, gdy chodzi o wzrost wykładniczy jak np. w przypadku procentu składanego. Matematyka jest prosta: 1,01^365. Czyli 1,01 pomnożone przez 1,01, pomnożone przez 1,01… 365 razy w roku. Daje to wynik 37.78 (zaokrąglone do dwóch miejsc po przecinku) lub 3778 proc. (zaokrąglone do 3800).

Jeszcze raz: jeśli każdego dnia robisz czegoś więcej o 1 proc. niż ktoś inny, to wykonasz 1 proc. więcej niż ta druga osoba po 365 lub dowolnej liczbie dni. Jeśli jednak poprawiasz się w stosunku do kogoś/czegoś o 1 proc. każdego dnia, na koniec roku uzyskasz lepsze rezultaty o ok. 3800 proc. Tak działa procent składany i dlatego wiele osób koncentruje się na ulepszaniu swoich umiejętności. W dłuższej perspektywie takie osoby odnoszą większe sukcesy.

Read more

Skoro coś wiem, to tak, jakbym to robił

A to nieprawda. Nie wystarczy sama wiedza. Niezbędne jest działanie.

Wiele razy złapałem się na tym, że coś wymyślam, opowiadam o tym znajomym i bliskim, a potem mija kilka miesięcy, a ja mam opracowane logo, prostą stronę www i niewiele poza tym. Jednocześnie w mojej głowie mam poczucie – i to jak realistyczne! – że ten biznes już funkcjonuje. I całkiem nieźle się rozwija!

Zastanawiałem się kiedyś, czy coś jest ze mną nie tak. Udałem się do psychologa i opowiedziałem, że mam tendencję do zaczynania wielu przedsięwzięć równolegle, bo wydaje mi się, że to wspaniałe pomysły i chcę (i potrafię!) je wszystkie zrealizować od A do Z. Opowiedziałem, że zaczynam prace nad jakimś pomysłem, ale nie umiem go porządnie dokończyć. Po drodze wpada mi do głowy coś nowego – lepszego! – więc porzucam pomysł nr 1, by zająć się pomysłem nr 2. Tak jest oczywiście do momentu, gdy wpadnę na pomysł nr 3.

Psycholog doszedł do wniosku, że jestem uzależniony od odczuwania swojego rodzaju ekscytacji i przypływu adrenaliny, które wiążą się z nowymi pomysłami. Bo faktycznie jest tak, że gdy pojawia się jakiś wspaniały, świeży pomysł, to mamy tendencję do odczuwania dużej przyjemności z samej wizji, jaka się z nim wiąże. Wyobrażamy sobie, że dany pomysł przekuwamy w biznes. Widzimy już działający produkt lub usługę. Mamy wielu zadowolonych klientów. I, rzecz jasna, mnóstwo pieniędzy.

Wielu z nas myśli ponadto, że warto podzielić się swoimi celami i planami, bo wtedy znajomi i rodzina będą nas zachęcać do ich realizacji i wspierać. Albo że to dobra praktyka do rozmów z nieznajomymi, bo w ten sposób – jeśli podzielimy się pomysłem – być może uda nam się pozyskać kontakt do osoby, która będzie w stanie pomóc w realizacji, dysponując potrzebnymi i szukanymi przez nas kompetencjami.

Albo inny powód: niektórzy wierzą w „prawo przyciągania” , wychodząc z założenia, że należy mówić jakie mamy intencje i wizualizować swój cel jako coś, co już zrobiliśmy. Tacy ludzie wierzą, że podejście tego rodzaju sprawi, że dany pomysł skrystalizuje się w rzeczywistości.

Praktyka pokazuje, że jest zupełnie inaczej.

Read more

Praktyka czyni mistrza

Masz problem z uczeniem się?

Dawniej nauka nie była tak przyjemna jak obecnie. Uczniowie zdobywali umiejętności fachowe poprzez obserwowanie i dokładne naśladowanie swoich mistrzów. Dostęp do książek i rysunków był mocno ograniczony. YouTube? 100 lat temu nikt nie słyszał nawet o internecie. Ludzie uczyli się poprzez wielokrotne powtarzanie tych samych czynności i praktykę, tylko w niewielkim stopniu korzystając z instrukcji słownych. Co więcej, ze względu na wysokie ceny wszelkich materiałów, nie można było marnować ich na próby i testy, dlatego uczniowie zwykle pracowali na surowcach, które miały następnie posłużyć do wykonania produktu ostatecznego. Musieli zatem mocno koncentrować się na swojej pracy, aby nie popełniać błędów.

Nauka przez praktykę była i ciągle jest najlepsza. Sam język, zarówno ten pisany, jak i mówiony, to stosunkowo nowy wynalazek. Naturalnym, podstawowym modelem uczenia się – przede wszystkim z uwagi na funkcjonowanie neuronów lustrzanych – było obserwowanie i naśladowanie, a następnie wielokrotne powtarzanie tej samej czynności. Mózg człowieka jest doskonale przystosowany do takiej formy zdobywania wiedzy. Nawet w przypadku umiejętności o charakterze zasadniczo intelektualnym, takich jak choćby programowanie komputerowe czy posługiwanie się językiem obcym, najskuteczniejszą metodą nauki okazuje się praktyka i powtarzanie pewnych ćwiczeń. Na tym polega naturalny proces uczenia się.

W czasie nauki trzeba wykazać się cierpliwością – zwłaszcza na początku, kiedy dużo rzeczy wydaje się niejasnych i trudnych. W pewnym momencie trwania procesu uczenia rozpoczyna się cykl przyspieszonych zwrotów, w wyniku czego ćwiczenia stają się coraz łatwiejsze i bardziej interesujące. Pozwala to wydłużyć czas ćwiczeń, co z kolei przekłada się na wzrost poziomu umiejętności. To zaś czyni praktykę bardziej interesującą.

Jak się uczyć?

Read more

Nie tłumacz się. Działaj!

Każdego dnia pierwszą godzinę poświęć sobie, nawet jeśli miałbyś przez to wstać znacznie wcześniej. Następnie w trakcie tej godziny poczytaj coś pouczającego, motywującego lub rozwijającego duchowo.

Pierwsza godzina dnia jest jego sterem. Kiedy wstajesz i pierwszą godzinę inwestujesz w swój rozwój, wprowadzasz się w nastrój oczekiwania na wspaniały dzień. Będziesz później pozytywnie nastawiony, uważny, kreatywny i produktywny.

Codziennie przepisuj swoje cele, planuj każdy dzień z góry. Naucz się koncentrować wyłącznie na jednej rzeczy. W podróży, w miarę możliwości, słuchaj programów edukacyjnych – polecam podcasty i audiobooki. A po każdym wykonanym zadaniu lub spotkaniu zadaj sobie pytania: Co zrobiłem dobrze? Co mogłem zrobić inaczej (w domyśle: lepiej)?

Read more

Pracuj mądrzej, a nie ciężej

Już w 1758 r. Benjamin Franklin przypominał: „Pracujmy systematycznie i z głową, pilnością osiągniemy więcej i łatwiej”.

Musisz mieć świadomość, że prawdziwa produktywność idzie w parze ze zdolnością do skupienia się na właściwych celach i zadaniach.

Jeśli chcesz pracować mądrze, sprowadź pracę – w tej kolejności – do:

a) Organizacji
b) Priorytetów
c) Umiejętności przekazania spraw innym (jeśli to uzasadnione)

Read more

Przedsiębiorczość to nie zawód

Nikt cię nie wybiera na stanowisko przedsiębiorcy, nie awansujesz, nie dostajesz wypłaty, ani też nie możesz się zgłosić do organizacji X, by powiedzieć: „Chcę aplikować na przedsiębiorcę”.

Niektórzy przedsiębiorcy zachowują się trochę tak, jakby pracowali w danej firmie i zajmowali określone stanowisko. Chwalą się zarobkami czy też podkreślają, ile pieniędzy udało im się zebrać – czy to od inwestorów, czy z różnego rodzaju dofinansowań.

Ale przedsiębiorczość to nie zawód. To raczej szansa. Szansa na wymienianie „rozwiązania” za „problem”. To szansa, że napotykasz osobę lub osoby, które mają problem i które chętnie wymienią go za rozwiązanie – takie rozwiązanie, które opracujesz i dostarczysz.

Read more

Nie bądź zbyt pewny siebie

Małe łódki powinny trzymać się bliżej brzegu.

Nie bądź zbyt pewny siebie i mierz siły na zamiary. Tylko głupcy myślą, że jeśli będą nieustannie ryzykować, to w końcu się uda – nie biorą pod uwagę porażek, które mogą pociągać ze sobą duże, często czasochłonne i irytujące konsekwencje. To z kolei może wyniszczać ducha.

Read more

Człowiek renesansu

Leonardo da Vinci był samoukiem i geniuszem. Początkowo potrafił czytać, pisać i liczyć – został tego nauczony. Kolejne umiejętności uzupełniał całe życie.

Da Vinci był malarzem, architektem, filozofem, muzykiem, poetą, odkrywcą, matematykiem, anatomem, wynalazcą i geologiem. A żył w czasach, kiedy dostęp do wiedzy i umiejętności był o wiele gorszy niż obecnie. W 1452 r., kiedy się urodził, nie było komputera i internetu.

Chcę zwrócić uwagę na to, że wystarczy chcieć. Da Vinci był typowym przykładem człowieka renesansu. Co stoi na przeszkodzie, abyś również został taką osobą?

To określenie – człowiek renesansu – oznacza osobę, która jest wszechstronnie uzdolniona, potrafi wiele rzeczy i nieobca jest jej wiedza z różnych dziedzin. Samo określenie jest z kolei związane z epoką renesansu, bo jest to rozkwit humanizmu i kształtowania się pewnych wzorców. Czas nauki, rozwoju, ale też podróży.

Read more

Czego nienawidzisz nie robić?

Pytania takie jak „Co daje mi szczęście?”, „Co jest moją pasją?” czy „Co naprawdę uwielbiam?” zadaje sobie wiele osób. Często jednak prowadzą one do wewnętrznych konfliktów, zwłaszcza gdy odpowiedzi kolidują ze społecznymi oczekiwaniami. Dla przykładu, osoba, która jest muzykiem, może kochać muzykę, komponowanie może być jej pasją, ale jednocześnie może uwielbiać pracę w samotności – w pojedynkę, bez zespołu, a nawet bez fanów wiwatujących na koncercie. Czy w tej sytuacji taki muzyk powinien zrezygnować z kariery muzyka, a wziąć na siebie np. rolę producenta muzycznego lub przedsiębiorcy, który będzie zarabiał na muzyce, ale nie będzie jej tworzył?

Albo co z ludźmi, którzy chcą być przedsiębiorcami i podoba im się rozwijanie produktów, usług, testowanie różnych metod pracy, a jednocześnie nie lubią i nie potrafią pozyskiwać klientów i z nimi rozmawiać? Co z przedsiębiorcą, który nie umie sprzedawać i po prostu tego „nie czuje”? Czy taka osoba powinna pełnić rolę dyrektora ds. rozwoju lub dyrektora ds. technologii, ale już nie prezesa czy dyrektora generalnego? Czy taka osoba ma w ogóle szansę rozwinąć własny biznes?

Read more

Nikt nie zna przyszłości. Skup się na tym, co niezmienne

Na niemal każdej konferencji pada pytanie: „Jak będzie wyglądać przyszłość X?”. X może oznaczać tutaj przyszłość komputerów, smartfonów, internetu, bezpieczeństwa, mody, podróżowania – czegokolwiek. Osoba, która sprzedaje godzinne sesje ze sprzętem do wirtualnej rzeczywistości, aby klient mógł doświadczyć ciekawych przeżyć wirtualnych, powie, że wirtualna rzeczywistość to przyszłość. Gość, który handluje subskrypcjami do serwisu muzycznego, będzie przekonywał, że słuchanie muzyki z serwisów streamingowych to przyszłość. Ktoś, kto sprzedaje winyle, powie z kolei, że winyle wracają do łask i mają przed sobą świetną przyszłość.

Kiedy następnym razem spotkasz się z podobną sytuacją i pytaniem o to, co przyniesie przyszłość, spróbuj przypomnieć sobie te słowa: „Nikt nie zna przyszłości, a wszyscy, który uważają, że ją znają, nie powinni zasługiwać na twoje zaufanie”.

Ludzie mają rozpaczliwą potrzebę związaną z tym, aby odczuwać pewność. Chcemy, aby ktoś nam powiedział, co nadchodzi i co się wydarzy. To jednak niemożliwe. Nikt tego nie wie.

Read more

© 2019 Grzegorz Kubera. All rights reserved.

Theme by Anders Norén.