Żyjesz w czasach, kiedy więcej ludzi niż kiedykolwiek jest ze sobą połączonych i ma dostęp do ogromnych zasobów wiedzy, a jednocześnie więcej ludzi niż kiedykolwiek ma do siebie ograniczone zaufanie lub wręcz jego zupełny brak.

Żyjesz w czasach, kiedy nauka i fakty trafiają często do miksera wraz z błędnymi interpretacjami i nieporozumieniami. Bardzo łatwo o mało wiarygodne źródła. Trudno – o sprawdzone.

Żyjesz w końcu w czasach, kiedy mówi się – często wprost – że nie powinieneś i nie możesz ufać politykom, instytucjom duchowym, mediom masowym, serwisom społecznościowym, a nawet ludziom, których mijasz na ulicy.

Dodaj do tego wszystkiego fake newsy i wszechobecne podróbki (komu Roleksa za 200 zł?), i wyłania się proste równanie: nie ufaj nikomu, na każdym rogu czai się oszust.

Co zatem powinno wzbudzać twoje zaufanie? I co powinieneś robić, aby inni ufali tobie?

Zaufanie jest w działaniu

W świecie, w którym niczego się nie czyta, lecz jedynie skanuje wzrokiem; w którym plotki ważniejsze są niż fakty i pogłębione analizy, najlepszym sposobem na zdobycie zaufania jest działanie.

Ludzie będą jeszcze długo pamiętać to, co zrobiłeś, kiedy już zapomną o tym, co powiedziałeś.

Jeśli chcesz być przedsiębiorcą i stawiasz na własny rozwój, nie spędzaj za dużo czasu nad tym, co warto mówić i jak to powiedzieć. Spędzaj dużo czasu na robieniu. Działaj, zamiast mówić. Działaj, zamiast zapowiadać. Rób, nie mów.

Przestań rozpowiadać na lewo i prawo, czym zamierzasz się zająć i jak ambitne są twoje plany. Skup się na tym, co robisz, gdy nikt nie patrzy. Gdy jesteś sam i nie ma w pobliżu widowni.

Jeśli będziesz tylko mówił, zaczniesz być ignorowany. Osiągniesz wówczas niewiele, bo przez to, że nie zdobędziesz czyjegoś zaufania, nie uda ci się zdobyć jego uwagi. A uwaga – czas innych ludzi – ma obecnie najwyższą wartość.

Jeśli będziesz mówił i co nieco popracujesz, zdobędziesz trochę uwagi i garść zaufania. To jednak nie potrwa długo i ludzie szybko przekonają się, że jednak nie zasługujesz na ich uwagę.

Zacznij jednak działać, a po pewnym czasie okaże się, że zyskasz swoich zwolenników, fanów i klientów. Ludzie zobaczą, że jesteś nie tylko w stanie składać obietnice, ale też potrafisz się z nich wywiązywać. Ludzie będą wtedy chcieli cię słuchać i z tobą współpracować. Nie będą ci też przerywać i będą poświęcać ci dużo uwagi. Zaczną ci ufać.

Kiedy zaś zdobędziesz już zaufanie i uwagę, twoje słowa i praca zaczną się rozprzestrzeniać. To będzie prowadzić do rozmów na twój temat, a co za tym idzie – do zmian. Zyskasz szanse na wprowadzanie realnych zmian w kulturze i zachowaniu innych.

Pracuj nad tym, by być sławnym

Ale nie sławnym jak celebryta, który słynie z tego, że jest sławny. Nie jak gwiazda, która lśni, ale tak naprawdę nie ma nic do powiedzenia, bo jedynie czyta gotowe scenariusze.

Pracuj nad zyskaniem oglądalności, obserwatorów, fanów, znajomych w sieci. W obecnych czasach popularność i sława rodzi zaufanie. Taką mamy kulturę, że ufamy bardziej osobie, która ma 100 tys. obserwatorów na Instagramie, niż komuś, kto ma ich 10. Słowa wypowiadane przez właściciela Porsche 911 i zegarka Omega traktujemy za bardziej wiarygodne niż informacje kogoś, kto jeździ Fiatem Punto, a na ręku nosi Timeksa.

Pracuj więc i działaj, a w końcu, powoli, zbudujesz też popularność i sławę. To przełoży się na zaufanie i uwagę innych.

Kiedy zyskasz popularność, będziesz początkowo znany dla kilkuset osób. Następnie dla kilku tysięcy. A kiedy już zyskasz na tyle dużą popularność, że staniesz się sławny dla 100 tys. ludzi, nagle zaistnieje ciekawy fenomen: ludzie nie tylko będą o tobie słyszeć, ale będą o tobie słyszeć od osób, którym już ufają i którzy słyszeli o tobie od innych osób, którym także ufają.

Buduj popularność wśród osób, które mają dla ciebie znaczenie. Dobierz właściwie swoją publiczność. Pamiętaj: nie liczą się przypadkowe osoby, bo to będzie jedynie pusta popularność. Zbuduj popularność w gronie osób, gdzie działasz – na swoim rynku czy zgodną z twoimi zainteresowaniami. Wtedy przekonasz się, jak dużą moc ma zaufanie i uwaga innych.

Polecam moją nową książkę

Przeskok. Jak rozwinąć własny biznes, kiedy wciąż pracujesz na etacie

Jeżeli masz ambicję, by coś osiągnąć, ale tego nie robisz, tak naprawdę odwracasz się plecami nie od własnej ambicji, ale od samego siebie. Wszystkie inne formy życia robią wszystko, co tylko potrafią – i zawsze na maksimum możliwości. Drzewa? Rosną tak wysoko, jak tylko mogą. Wiewiórki? Zbierają i gromadzą tyle orzechów, ile tylko zdołają. Pszczoły? Wytwarzają tyle miodu, ile potrafią. A Ty? Przejmij inicjatywę, bo naturą człowieka jest działanie, a nie dostosowywanie się. Możesz zarówno wybierać swoją reakcję na określone okoliczności, jak i sam je tworzyć. Weź odpowiedzialność za to, co dzieje się z Twoim życiem. Dowiedz się więcej i kup.

0