Grzegorz Kubera

Autor, przedsiębiorca, interim manager, dziennikarz, konsultant.

Menu Close

Dlaczego powinieneś zostać generalistą

Czy to prawda, że dni takich ludzi jak Da Vinci nigdy już nie wrócą? Czy nie można być światowej klasy dziennikarzem, handlowcem, malarzem, naukowcem i nie tylko?

Wielu specjalistów ds. HR przekonuje, że zdecydowanie lepiej stać się specjalistą, a nawet hiperspecjalistą. Czyli uczysz się konkretnej umiejętności, opanowujesz ją do mistrzostwa i na niej budujesz swoją karierę i życie zawodowe. Jesteś wówczas świetnym kierowcą, pisarzem, muzykiem, programistą czy HR-owcem. Ale nie możesz być wszystkim tym naraz.

Dlaczego więc książki o takich ludziach jak Ben Franklin czy Leonardo Da Vinci są tak ciekawe i inspirujące? Ci ludzie byli przecież specjalistami w wielu dziedzinach. W j. angielskim na takie osoby mówi się „jack of all trades” czy też „generalist”. Generaliści. Ludzie renesansu.

Uważam, że zdecydowanie warto być generalistą i nie decydować się na szlifowanie – do znudzenia – tylko jednej umiejętności. W obecnych czasach masz dostęp do mnóstwa świetnych źródeł i zasobów. Jeśli będziesz umiał je wykorzystać, będziesz w stanie realizować niemal dowolne projekty.

Read more

Fałszywe ograniczenia

W swoim życiu na pewno spotkasz prawdziwe ograniczenia. Nie możesz przykładowo stać się niewidzialnym, dokonać przeszczepu serca przy pomocy noża do steków, czy też 10 tys. razy podciągnąć się na drążku. Takie ograniczenia są jednak łatwe do rozpoznania. Rzadko mamy problem z ich odkryciem.

A co z fałszywymi ograniczeniami? Co z ograniczeniami, które nakładają na ciebie inni? To już poważny problem. Bo nawet jeśli osoba, która mówi ci o twoich ograniczeniach, ma na celu twoje dobro – np. obawia się, że zrobisz sobie krzywdę, zmarnujesz czas lub doświadczysz przykrego rozczarowania – ostatecznie może się okazać, że kompletnie nie spróbujesz. Taki brak próbowania stanie się w końcu twoim nawykiem.

Osobiście namawiam do wychodzenia z inicjatywą i obejmowania kontroli nad swoim życiem. Zależy mi, aby każda osoba mogła stworzyć i rozwinąć własny projekt lub projekty, móc się z tego później utrzymywać, a przede wszystkim – dokonać zmiany. Małej czy dużej – to jest już kwestia względna. Chodzi jedynie o zmianę na lepsze.

Read more

Co wzbudza zaufanie? Kto wzbudza zaufanie?

Żyjesz w czasach, kiedy więcej ludzi niż kiedykolwiek jest ze sobą połączonych i ma dostęp do ogromnych zasobów wiedzy, a jednocześnie więcej ludzi niż kiedykolwiek ma do siebie ograniczone zaufanie lub wręcz jego zupełny brak.

Żyjesz w czasach, kiedy nauka i fakty trafiają często do miksera wraz z błędnymi interpretacjami i nieporozumieniami. Bardzo łatwo o mało wiarygodne źródła. Trudno – o sprawdzone.

Żyjesz w końcu w czasach, kiedy mówi się – często wprost – że nie powinieneś i nie możesz ufać politykom, instytucjom duchowym, mediom masowym, serwisom społecznościowym, a nawet ludziom, których mijasz na ulicy.

Dodaj do tego wszystkiego fake newsy i wszechobecne podróbki (komu Roleksa za 200 zł?), i wyłania się proste równanie: nie ufaj nikomu, na każdym rogu czai się oszust.

Co zatem powinno wzbudzać twoje zaufanie? I co powinieneś robić, aby inni ufali tobie?

Read more

Podtrzymywanie, czyli dlaczego ci się uda (lub nie)

Wykonuj zadania i prace, które jesteś w stanie podtrzymywać.

Wyobraź sobie, że przechodzisz na dietę, na której jesz tylko arbuzy. Przez ponad miesiąc jesz tylko arbuzy i zauważasz, że schudłeś kilka kilogramów. Super, efekty cieszą, ale czy będziesz w stanie przez cały czas jeść arbuzy? Czy będziesz w stanie to podtrzymać?

Nie jest to dieta, którą można podtrzymać. Nie da się tak odżywiać na stałe. To sprawi, że kiedy już przerwiesz zajadanie się arbuzami, twoja waga się pogorszy. I to szybko.

Te same zasady dotyczą pracy i realizowania swoich projektów. Zanim się za coś zabierzesz, odpowiedz sobie na dwa pytania:

Read more

Reguła 1%

Cokolwiek daje ci radość – poprawiaj to o 1 proc. dziennie.

1 proc. dziennie, skumulowane, daje 3800 proc. w ciągu roku.

Oczywiście ta zasada obowiązuje, gdy chodzi o wzrost wykładniczy jak np. w przypadku procentu składanego. Matematyka jest prosta: 1,01^365. Czyli 1,01 pomnożone przez 1,01, pomnożone przez 1,01… 365 razy w roku. Daje to wynik 37.78 (zaokrąglone do dwóch miejsc po przecinku) lub 3778 proc. (zaokrąglone do 3800).

Jeszcze raz: jeśli każdego dnia robisz czegoś więcej o 1 proc. niż ktoś inny, to wykonasz 1 proc. więcej niż ta druga osoba po 365 lub dowolnej liczbie dni. Jeśli jednak poprawiasz się w stosunku do kogoś/czegoś o 1 proc. każdego dnia, na koniec roku uzyskasz lepsze rezultaty o ok. 3800 proc. Tak działa procent składany i dlatego wiele osób koncentruje się na ulepszaniu swoich umiejętności. W dłuższej perspektywie takie osoby odnoszą większe sukcesy.

Read more

Skoro coś wiem, to tak, jakbym to robił

A to nieprawda. Nie wystarczy sama wiedza. Niezbędne jest działanie.

Wiele razy złapałem się na tym, że coś wymyślam, opowiadam o tym znajomym i bliskim, a potem mija kilka miesięcy, a ja mam opracowane logo, prostą stronę www i niewiele poza tym. Jednocześnie w mojej głowie mam poczucie – i to jak realistyczne! – że ten biznes już funkcjonuje. I całkiem nieźle się rozwija!

Zastanawiałem się kiedyś, czy coś jest ze mną nie tak. Udałem się do psychologa i opowiedziałem, że mam tendencję do zaczynania wielu przedsięwzięć równolegle, bo wydaje mi się, że to wspaniałe pomysły i chcę (i potrafię!) je wszystkie zrealizować od A do Z. Opowiedziałem, że zaczynam prace nad jakimś pomysłem, ale nie umiem go porządnie dokończyć. Po drodze wpada mi do głowy coś nowego – lepszego! – więc porzucam pomysł nr 1, by zająć się pomysłem nr 2. Tak jest oczywiście do momentu, gdy wpadnę na pomysł nr 3.

Psycholog doszedł do wniosku, że jestem uzależniony od odczuwania swojego rodzaju ekscytacji i przypływu adrenaliny, które wiążą się z nowymi pomysłami. Bo faktycznie jest tak, że gdy pojawia się jakiś wspaniały, świeży pomysł, to mamy tendencję do odczuwania dużej przyjemności z samej wizji, jaka się z nim wiąże. Wyobrażamy sobie, że dany pomysł przekuwamy w biznes. Widzimy już działający produkt lub usługę. Mamy wielu zadowolonych klientów. I, rzecz jasna, mnóstwo pieniędzy.

Wielu z nas myśli ponadto, że warto podzielić się swoimi celami i planami, bo wtedy znajomi i rodzina będą nas zachęcać do ich realizacji i wspierać. Albo że to dobra praktyka do rozmów z nieznajomymi, bo w ten sposób – jeśli podzielimy się pomysłem – być może uda nam się pozyskać kontakt do osoby, która będzie w stanie pomóc w realizacji, dysponując potrzebnymi i szukanymi przez nas kompetencjami.

Albo inny powód: niektórzy wierzą w „prawo przyciągania” , wychodząc z założenia, że należy mówić jakie mamy intencje i wizualizować swój cel jako coś, co już zrobiliśmy. Tacy ludzie wierzą, że podejście tego rodzaju sprawi, że dany pomysł skrystalizuje się w rzeczywistości.

Praktyka pokazuje, że jest zupełnie inaczej.

Read more

Praktyka czyni mistrza

Masz problem z uczeniem się?

Dawniej nauka nie była tak przyjemna jak obecnie. Uczniowie zdobywali umiejętności fachowe poprzez obserwowanie i dokładne naśladowanie swoich mistrzów. Dostęp do książek i rysunków był mocno ograniczony. YouTube? 100 lat temu nikt nie słyszał nawet o internecie. Ludzie uczyli się poprzez wielokrotne powtarzanie tych samych czynności i praktykę, tylko w niewielkim stopniu korzystając z instrukcji słownych. Co więcej, ze względu na wysokie ceny wszelkich materiałów, nie można było marnować ich na próby i testy, dlatego uczniowie zwykle pracowali na surowcach, które miały następnie posłużyć do wykonania produktu ostatecznego. Musieli zatem mocno koncentrować się na swojej pracy, aby nie popełniać błędów.

Nauka przez praktykę była i ciągle jest najlepsza. Sam język, zarówno ten pisany, jak i mówiony, to stosunkowo nowy wynalazek. Naturalnym, podstawowym modelem uczenia się – przede wszystkim z uwagi na funkcjonowanie neuronów lustrzanych – było obserwowanie i naśladowanie, a następnie wielokrotne powtarzanie tej samej czynności. Mózg człowieka jest doskonale przystosowany do takiej formy zdobywania wiedzy. Nawet w przypadku umiejętności o charakterze zasadniczo intelektualnym, takich jak choćby programowanie komputerowe czy posługiwanie się językiem obcym, najskuteczniejszą metodą nauki okazuje się praktyka i powtarzanie pewnych ćwiczeń. Na tym polega naturalny proces uczenia się.

W czasie nauki trzeba wykazać się cierpliwością – zwłaszcza na początku, kiedy dużo rzeczy wydaje się niejasnych i trudnych. W pewnym momencie trwania procesu uczenia rozpoczyna się cykl przyspieszonych zwrotów, w wyniku czego ćwiczenia stają się coraz łatwiejsze i bardziej interesujące. Pozwala to wydłużyć czas ćwiczeń, co z kolei przekłada się na wzrost poziomu umiejętności. To zaś czyni praktykę bardziej interesującą.

Jak się uczyć?

Read more

Nie tłumacz się. Działaj!

Każdego dnia pierwszą godzinę poświęć sobie, nawet jeśli miałbyś przez to wstać znacznie wcześniej. Następnie w trakcie tej godziny poczytaj coś pouczającego, motywującego lub rozwijającego duchowo.

Pierwsza godzina dnia jest jego sterem. Kiedy wstajesz i pierwszą godzinę inwestujesz w swój rozwój, wprowadzasz się w nastrój oczekiwania na wspaniały dzień. Będziesz później pozytywnie nastawiony, uważny, kreatywny i produktywny.

Codziennie przepisuj swoje cele, planuj każdy dzień z góry. Naucz się koncentrować wyłącznie na jednej rzeczy. W podróży, w miarę możliwości, słuchaj programów edukacyjnych – polecam podcasty i audiobooki. A po każdym wykonanym zadaniu lub spotkaniu zadaj sobie pytania: Co zrobiłem dobrze? Co mogłem zrobić inaczej (w domyśle: lepiej)?

Read more

Pracuj mądrzej, a nie ciężej

Już w 1758 r. Benjamin Franklin przypominał: „Pracujmy systematycznie i z głową, pilnością osiągniemy więcej i łatwiej”.

Musisz mieć świadomość, że prawdziwa produktywność idzie w parze ze zdolnością do skupienia się na właściwych celach i zadaniach.

Jeśli chcesz pracować mądrze, sprowadź pracę – w tej kolejności – do:

a) Organizacji
b) Priorytetów
c) Umiejętności przekazania spraw innym (jeśli to uzasadnione)

Read more

Przedsiębiorczość to nie zawód

Nikt cię nie wybiera na stanowisko przedsiębiorcy, nie awansujesz, nie dostajesz wypłaty, ani też nie możesz się zgłosić do organizacji X, by powiedzieć: „Chcę aplikować na przedsiębiorcę”.

Niektórzy przedsiębiorcy zachowują się trochę tak, jakby pracowali w danej firmie i zajmowali określone stanowisko. Chwalą się zarobkami czy też podkreślają, ile pieniędzy udało im się zebrać – czy to od inwestorów, czy z różnego rodzaju dofinansowań.

Ale przedsiębiorczość to nie zawód. To raczej szansa. Szansa na wymienianie „rozwiązania” za „problem”. To szansa, że napotykasz osobę lub osoby, które mają problem i które chętnie wymienią go za rozwiązanie – takie rozwiązanie, które opracujesz i dostarczysz.

Read more

© 2019 Grzegorz Kubera. All rights reserved.

Theme by Anders Norén.